Reklama

Elbląg: Chciał podpalić komendę policji. Znamy wyrok

20/11/2025 12:12

Był pod wpływem kokainy, gdy podjechał samochodem pod budynek komendy policji, aby ją podpalić. Plan jednak się nie powiódł. Mężczyzna stanął przed sądem w Elblągu i przekonywał, że żałuje swojego czynu. Jak się okazało, nie był to jego pierwszy raz, bo wcześniej odpowiadał już za podobny występek. Teraz ponownie usłyszał wyrok.

Do zdarzenia doszło 19 kwietnia 2025 roku. Michał S. wysiadł z auta i trzykrotnie rzucił w stronę budynku komendy policji koktajlami Mołotowa. W wyniku ataku uszkodził ramę okienną, część elewacji oraz fragment zadaszenia. Straty wyceniono na 4116,65 zł.

Michał S. przyznał, że zamierzał podpalić komendę. – Podczas posiedzenia aresztowego wskazywał, że jego celem było spalenie tej komendy, więc sąd dał wiarę tym wyjaśnieniom. Były one spójne z pozostałymi dowodami w postaci zeznań szeregu świadków, funkcjonariuszy policji, a także w postaci opinii biegłego sędzia – sędzia Paweł Wewiórski wskazał, że wyjaśnienia oskarżonego były zgodne z pozostałym materiałem dowodowym.

Sąd uznał czyn jako usiłowanie spowodowania pożaru. – Sprawca zmierzał do spowodowania pożaru, jednak do niego nie doszło, ponieważ ogień został bardzo szybko zauważony, a funkcjonariusze natychmiast podjęli działania gaśnicze. Rzucone butelki z łatwopalną cieczą nie przedostały się też do wnętrza budynku. Jak podkreślał biegły, w tych warunkach pożar nie mógł się rozwinąć – uzasadniał sędzia Wewiórski.

Sędzia podkreślił, że Michał S. działał w warunkach powrotu do przestępstwa. – Był wcześniej karany, także za czyn podobny, w Polsce i poza granicami kraju. Stąd w kwalifikacji pojawia się recydywa – wskazał.

Ostatecznie wymierzono mu karę łączną dwóch lat pozbawienia wolności. Sąd orzekł także czteroletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, świadczenie pieniężne w wysokości 5000 zł oraz przepadek równowartości samochodu, którym przyjechał. Audi A4 wyceniono na 800 zł. Na poczet kary zaliczono wcześniejszy okres pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

Oskarżonego nie było podczas ogłaszania wyroku. Po pierwszej rozprawie został zwolniony z tymczasowego aresztu.

EG

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/11/2025 17:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama